Machupicchu: Las piedras que cuentan su pasado

Machupicchu: Las piedras que cuentan su pasado

En la entrada de la ciudad perdida de los Incas

Por fin ha llegado el momento más esperado.

Después de una emocionante semana recorriendo la  Costa Oeste del Perú, ascender el Volcán Misti (5.150 m.) y pernoctar en la isla de Amantaní en el Lago Titicaca, es hora de iniciar el camino que más he soñado y deseado: el legendario Camino del Inca para así descubrir la mítica ciudad de Machupicchu.

 Parto de Cuzco (el ombligo del mundo) desde la estación de ferrocarriles de San Pedro, en un tren de cenefas rojas y amarillas que me dejará en el kilómetro 88. Voy acompañado de 6 personas más, que entre unas cosas y otras he conocido en la misma estación.

La emoción recorre todas mis venas y hace sentirme acelerado y nervioso, pues jamás me hubiera imaginado ser protagonista rememorando el camino hacia la ciudad Sagrada de los Incas.

Desde que un día el azar quiso que ojeara un libro que hablaba de esta grandiosa civilización, de sus logros y hazañas, de sus guerras y conquistas, me he sentido fascinado y atraído.

Aquello que imaginé leyendo esas páginas, se estaba haciendo realidad: redescubrir para mis sentidos la más bella y hermosa de las ciudades de piedra del Nuevo Mundo.

 Sobre el río Urubamba doy los primeros pasos que un día recorrieron antiguos mensajeros y soldados del aquel vasto imperio.

Esta primera jornada, larga y dura, me sitúa a los pies del pico Wayllabamba (2.743 m.). Allí un espectacular paisaje de cumbres nevadas se detiene para observar ese extraño “rosario de hombrecillos multicolores” que no paran de caminar, para preguntarse: ¿ Qué ocultas razones les habrán llevado a recorrer estos intrincados senderos, de los que solo sudor y penas sacaran para sí mismos…?

 Al día siguiente la subida hacia el collado de Wariwalisca (4.200 m.) se convierte en un calvario, pero he de subir para lograr adivinar qué se divisa desde allá arriba.

El campamento más próximo (Río Pacamayo), será el lugar idóneo donde recuperar el físico que me he dejado en estos dos primeros días y así tomarme el resto de la jornada para gozar del paisaje y sentir su brisa, los ruidos, ver las nubes, los rincones que labra el agua que me dan de beber…

 El tercer día el ambiente se torna y cambia de color. Los bosques visten las laderas (Ceja de la Selva) y la neblina corre ligera rozando las copas de los árboles que a veces llegan a cubrir el sendero, que de piedras y escalones van quebrando mis rodillas.

Profundos y hermosos valles ocultan ruinas de antiguas ciudadelas y fortalezas aptas para ser visitadas  que incitan a imaginar la vida en ellas: sus susurros, gritos, sus risas, sus amores e infidelidades… Las piedras te cuentan todo si plácidamente te detienes y las sabes escuchar.

Hoy hay que llegar pronto a Wiñaywayna (última zona de acampada) ya que estará como dicen, abarrotado de sufridos guías cargados como  mulas, excursiones,  tumbonas y bronceadores, y de personajes farándulos y anónimos a quienes solo les empuja lo superficial y el ansia del éxito con el mínimo esfuerzo y a cualquier precio.

En este ambiente buscamos el rincón más retirado de  la masa, pues será el último descanso antes de lograr alcanzar el sueño que he venido persiguiendo.

Pero esta noche no quiere ser noche porque la vigila la luna que acompaña y el cielo estrellado de mil luces brillantes la desvela para que no duerma. Ahora tengo un instante más antes de que mis ojos, que quieren seguir observando, se cierren.

Amanece (4º día). Cuatro o cinco horas me separan de la imagen más veces contemplada y con más ganas que nunca comienzo a mover las piernas. Por fin, tras subidas y bajadas de escaleras labradas por aquellas manos de antaño, veo por primera vez la Ciudad Perdida a los pies del Huaynapicchu (2.743 m.), aquella que jamás lograrían alcanzar los soldados españoles. Aún no me lo puedo creer.

 Pronto me excuso para ir cuanto antes a perderme entre sus muros, sus templos y calles, por que en algún rincón tranquilo me sentaré nuevamente a escuchar viejas historias y fábulas de llantos y alegrías.

Historias que cuentan las viejas piedras de Machupicchu.

Texto y fotos:  Balti Felguera Ballesteros (relato para Altaïr año 2000)

USTAWIENIE ANTENY SATELITARNEJ BEZ MIERNIKA SYGNAŁU

Teoretycznie jest możliwe ustawienie anteny satelitarnej bez przyrządu pomiarowego ale wymaga to dużo cierpliwości i precyzji. Na początek musimy skierować antenę na południe, na podziałce pionowej ustawiamy około 28 stopni i patrząca na pasek jakości sygnału w dekoderze polsatu lub canal plus kręcimy w kierunku zachodnim aż uzyskamy minimum 60-80%, jeśli nam się nie udaje korygujemy +/- kilka stopni w pionie i ponownie szukamy sygnału. Jeśli nam się nie uda pozostaje nam kontakt z autoryzowanym serwisem technicznym który wykona satelitarnej za pomocą przyrządu pomiarowego oraz profesjonalnych narzędzi w tym bezprzewodowej wiertarki udarowej. Dostaniemy również gwarancję dzięki, której nie musimy martwić się o naprawę usterek, które mogą pojawić się w trakcie użytkowania zestawu satelitarnego.

Ilość głosów: 139 | Ocena: 4.8

Jak korzystać z aplikacji streamingowych na dekoderach Polsat Box i Canal+

Jeszcze kilka lat temu dekoder satelitarny kojarzył się wyłącznie z przełączaniem kanałów telewizyjnych i ewentualnym nagrywaniem ulubionych audycji na dysk twardy. Tymczasem urządzenia, które stoją dziś obok naszych telewizorów, potrafią znacznie więcej niż tylko odbierać sygnał z satelity Hotbird. Współczesna cyfrowa telewizja satelitarna to nie tylko linearna ramówka, ale też cały wachlarz serwisów VOD (ang. Video on Demand, czyli wideo na życzenie), które można uruchomić bezpośrednio z poziomu menu dekodera. Brzmi to trochę jak magia, ale w praktyce sprowadza się do kilku naciśnięć przycisków na pilocie, pod warunkiem że wiemy, gdzie szukać i czego się spodziewać po konkretnym modelu sprzętu.

W tym artykule przyjrzymy się dokładnie, jakie możliwości w zakresie streamingu oferują najnowsze dekodery Polsat Box oraz Canal+, jak je skonfigurować i co zrobić, gdy interesująca nas aplikacja nie jest jeszcze oficjalnie wspierana. Przejdziemy przez to krok po kroku, tak żeby nawet osoba, która do tej pory używała dekodera wyłącznie do oglądania wiadomości i seriali, mogła bez stresu uruchomić Netflix czy Disney+ na swoim sprzęcie.

Polsat Soundbox 4K, czyli Android TV w służbie abonenta

Flagowym urządzeniem w ofercie Polsat Box jest Polsat Soundbox 4K, wyprodukowany przez firmę Sagemcom (model VSB3918). To dekoder, który łamie dotychczasowe konwencje, ponieważ działa w oparciu o system operacyjny Android TV w wersji 12. W praktyce oznacza to tyle, że użytkownik zyskuje dostęp do sklepu Google Play z ponad dziesięcioma tysiącami aplikacji, zupełnie tak jak w przypadku telewizorów Smart TV od Sony, TCL czy Xiaomi. Dekoder wyposażono w procesor Broadcom BCM72178, 3 GB pamięci operacyjnej RAM i 16 GB pamięci wewnętrznej, co zapewnia płynne działanie nawet przy jednoczesnym korzystaniu z kilku usług.

Z poziomu Google Play na Soundboksie 4K można zainstalować między innymi następujące serwisy streamingowe:

  • Disney+ (produkcje Marvela, Star Wars, Pixara, National Geographic)
  • Max (dawne HBO Max, z serialami HBO, filmami Warner Bros.)
  • Amazon Prime Video
  • SkyShowtime
  • YouTube
  • Polsat Box Go (preinstalowana)
  • Apple TV+
  • Player
  • Spotify, Tidal, Deezer (do słuchania muzyki)

Warto wiedzieć, że na Soundboksie 4K aplikacja Netflix nie jest oficjalnie wspierana, co dla wielu użytkowników może być zaskoczeniem. Wynika to z polityki certyfikacyjnej samego Netflixa, który indywidualnie zatwierdza każde urządzenie. Jeśli zależy nam na Netflixie, warto rozważyć inne rozwiązanie lub skorzystać z przystawki zewnętrznej. Jak podkreślają specjaliści z branży elektroniki użytkowej, „przed zakupem dekodera zawsze warto sprawdzić aktualną listę wspieranych aplikacji, bo zmienia się ona częściej, niż mogłoby się wydawać".

Podłączenie Soundboksa 4K do internetu jest warunkiem korzystania z jakichkolwiek usług streamingowych. Urządzenie obsługuje zarówno połączenie przewodowe przez złącze Ethernet (choć ograniczone do 100 Mb/s), jak i bezprzewodowe Wi-Fi 6 w pasmach 2,4 GHz oraz 5 GHz. Jeżeli nasz router stoi w innym pokoju, Wi-Fi 6 powinno zapewnić wystarczającą przepustowość nawet dla treści w rozdzielczości 4K, choć eksperci od instalacji polecają podłączenie kablem LAN, gdy tylko jest taka możliwość, bo to zawsze bardziej stabilne rozwiązanie.

Na dekoderze znajdziemy także wbudowany Chromecast, dzięki któremu możemy przesyłać obraz i dźwięk ze smartfona lub tabletu bezpośrednio na telewizor. Streaming Polsat Box nabiera dzięki temu zupełnie nowego wymiaru, bo oprócz klasycznej telewizji satelitarnej mamy do dyspozycji praktycznie cały internetowy świat rozrywki.

Dekodery Polsat Box 4K i 4K Lite, czyli zamknięty system z wybranymi aplikacjami

Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku modeli dekodery Polsat Box 4K oraz Polsat Box 4K Lite. Te urządzenia nie pracują pod kontrolą Android TV, lecz na zamkniętym, autorskim oprogramowaniu operatora. Oznacza to, że nie mamy możliwości samodzielnego instalowania dowolnych aplikacji ze sklepu Google Play, a lista dostępnych serwisów zależy wyłącznie od decyzji Cyfrowego Polsatu i kolejnych aktualizacji oprogramowania.

Na obu tych modelach standardowo dostępne są następujące aplikacje:

  • Polsat Box Go (preinstalowana, z dostępem do treści VOD i kanałów linearnych)
  • Disney+ (uruchamiana z poziomu menu głównego)
  • Max (dawne HBO Max, dostępne po wykupieniu pakietu kanałów HBO)

Operator zapowiadał stopniowe dodawanie kolejnych serwisów, w tym SkyShowtime, jednak każda nowa aplikacja musi zostać osobno zaadaptowana do zamkniętego systemu, co jest czynnością czasochłonną i wymagającą współpracy z dostawcą danego serwisu. Dekodery Polsat Polsat Box HD starszej generacji, takie jak Evobox HD czy Evobox Lite, oferują jeszcze bardziej ograniczony zestaw funkcji streamingowych, aczkolwiek obsługują usługi CatchUP i nPVR (nagrywanie w chmurze) po podłączeniu do internetu.

Oba modele 4K sterowane są pilotem Bluetooth z funkcją wyszukiwania głosowego, co ułatwia nawigację po menu. Wystarczy nacisnąć przycisk mikrofonu i powiedzieć nazwę programu lub filmu, a dekoder przeszuka bibliotekę Polsat Box Go, materiały CatchUP oraz zasoby Disney+. Aktualizacje oprogramowania pobierane są automatycznie, więc nie trzeba o tym pamiętać, wystarczy, że dekoder jest podłączony do sieci. Jak radzą monterzy zajmujący się konfiguracją sprzętu, „warto raz na jakiś czas zrestartować dekoder po aktualizacji, żeby nowe funkcje zadziałały bez żadnych problemów".

Oferta aplikacji na dekoderach Canal+

Platforma Canal+ podeszła do tematu integracji serwisów streamingowych w sposób nieco odmienny od konkurencji. Zamiast otwartego systemu Android TV, dekodery Canal+ 4K satelitarne, takie jak 4K UltraBox+ (produkowany przez firmy Technicolor i ADB) oraz nowszy 4K DualBox+ (producent ADB), korzystają z zamkniętego, ale dobrze rozbudowanego oprogramowania, w które wbudowano kilka popularnych aplikacji VOD.

Na dekoderach satelitarnych 4K od Canal+ dostępne są następujące serwisy streamingowe, przypisane do konkretnych pozycji na liście kanałów:

  • Max (dawne HBO Max) na pozycji 87
  • Netflix na pozycji 88 (z obsługą rozdzielczości 4K, a na dekoderach ADB również HDR)
  • Player na pozycji 89
  • Canal+ Online (zastąpił dawne nc+ GO)

Aby uruchomić dowolną z tych aplikacji, wystarczy przełączyć się na odpowiedni numer kanału lub wybrać daną usługę z menu głównego. Netflix działa na tych dekoderach bardzo dobrze, interfejs jest identyczny jak na telewizorach Smart TV, co potwierdza wielu użytkowników na forach technicznych. Streaming Canal+ Online zapewnia natomiast dostęp do bogatej biblioteki filmów i seriali operatora, a także funkcji Catch-up TV umożliwiającej oglądanie wybranych programów nawet do ośmiu godzin po ich emisji.

Canal+ oferuje również wygodną integrację rozliczeniową. Subskrypcję Netflixa czy Max można opłacać razem z miesięcznym rachunkiem za telewizję, co eliminuje konieczność zarządzania kilkoma oddzielnymi płatnościami. Dla wielu użytkowników jest to spore ułatwienie, szczególnie gdy w domu korzysta się z kilku serwisów jednocześnie. Jak zauważają doradcy z salonów elektroniki, „możliwość połączenia wszystkich opłat w jedną fakturę to coś, o co klienci pytają naprawdę często".

Podłączenie dekodera do internetu, czyli warunek numer jeden

Niezależnie od tego, czy korzystamy z Polsat Box, czy Canal+, każda usługa streamingowa wymaga dostępu do internetu. Bez połączenia z siecią dekoder pozostanie wyłącznie odbiornikiem sygnału satelitarnego, a wszystkie aplikacje VOD będą niedostępne. Warto zatem zadbać o odpowiednią infrastrukturę sieciową w domu, zanim zaczniemy marzyć o wieczorach z Netflixem na dużym ekranie.

Minimalne wymagania dotyczące przepustowości łącza internetowego prezentują się następująco:

  • SD (480p) – minimalna prędkość: 3 Mb/s, zalecana: 5 Mb/s
  • HD (720p/1080p) – minimalna prędkość: 8 Mb/s, zalecana: 15 Mb/s
  • 4K UHD – minimalna prędkość: 25 Mb/s, zalecana: 50 Mb/s

Pamiętajmy, że podane wartości dotyczą pojedynczego urządzenia. Jeżeli w domu jednocześnie ktoś ogląda film na dekoderze, druга osoba gra online, a trzecia prowadzi wideorozmowę, łączne zapotrzebowanie na przepustowość będzie znacznie wyższe. Dla rodzin korzystających z multiroom na kilka dekoderów istotne jest też to, że każde urządzenie streamujące zużywa osobną porcję pasma. Warto to uwzględnić przy wyborze pakietu internetowego. Canal+ oferuje również własne usługi dostępu do internetu, co może być wygodnym rozwiązaniem dla osób, które chcą mieć jednego dostawcę zarówno telewizji, jak i sieci.

Konfiguracja aplikacji streamingowych na dekoderze Polsat Box

Pierwszą czynnością po podłączeniu nowego dekodera Polsat Box do telewizora i anteny satelitarnej jest podłączenie go do internetu. Na Soundboksie 4K robimy to podczas pierwszej instalacji, wybierając sieć Wi-Fi lub podłączając kabel Ethernet. System poprosi nas o zalogowanie się na konto Google, co jest niezbędne do korzystania ze sklepu Google Play. Jeśli nie mamy konta Google, możemy je założyć w kilka minut bezpośrednio z poziomu dekodera.

Po zakończeniu pierwszej instalacji programy telewizyjne Polsat Box będą już dostępne na liście kanałów, a w menu głównym po lewej stronie ekranu zobaczymy skróty do zainstalowanych aplikacji. Aby dodać nowy serwis, na przykład Amazon Prime Video czy SkyShowtime, wystarczy wejść do Google Play, wyszukać interesującą nas aplikację i ją zainstalować. Cała operacja trwa dosłownie chwilę.

Na dekoderach Polsat Box 4K i 4K Lite procedura jest prostsza, ale też bardziej ograniczona. Aplikacje Disney+ i Max są dostępne bezpośrednio w menu głównym, a ich uruchomienie wymaga jedynie zalogowania się na własne konto w danym serwisie. W przypadku Disney+ abonenci Polsat Box otrzymują w ciągu 24 godzin od zakupu usługi wiadomość e-mail z linkiem aktywacyjnym, po którego kliknięciu dokańczają rejestrację. To prosty mechanizm, ale warto upewnić się, że podany adres e-mail jest prawidłowy, bo bez niego aktywacja nie dojdzie do skutku.

Konfiguracja Netflixa i innych serwisów na dekoderze Canal+

Na dekodery Canal+ HD oraz modele 4K UltraBox+ i DualBox+ Netflix jest preinstalowany i nie wymaga żadnego dodatkowego pobierania. Aby go uruchomić, wystarczy przełączyć się na kanał 88 lub wybrać odpowiednią pozycję z menu dekodera. Przy pierwszym uruchomieniu aplikacja poprosi o zalogowanie się na konto Netflix. Możemy użyć istniejącego konta lub założyć nowe. Co wygodne, subskrypcję Netflixa można wykupić bezpośrednio przez Canal+, a opłata zostanie doliczona do comiesięcznego rachunku za telewizję.

Analogicznie postępujemy z pozostałymi serwisami. Player uruchamiamy na kanale 89, a Max na pozycji 87. Po zalogowaniu interfejs każdej z tych aplikacji wygląda identycznie jak na telefonie czy telewizorze Smart TV, dzięki czemu nie trzeba uczyć się obsługi od nowa. Jak podkreślają technicy, których zatrudnia autoryzowany serwis Canal+, „najczęstszym powodem problemów z uruchomieniem aplikacji jest przestarzałe oprogramowanie dekodera, dlatego przed pierwszym logowaniem warto zrestartować urządzenie, żeby wymusić pobranie najnowszej wersji softu".

Dekoder Canal+ obsługuje też funkcję Start-over, dzięki której możemy odtworzyć od początku trwający właśnie program na żywo, oraz Catch-up TV pozwalający wrócić do wybranych audycji nawet kilka godzin po ich emisji. To funkcje, które świetnie uzupełniają ofertę streamingową i sprawiają, że tradycyjna ramówka telewizyjna staje się bardziej elastyczna.

Co zrobić, gdy ulubiona aplikacja nie jest dostępna na dekoderze

Nie wszystkie serwisy VOD są dostępne na wszystkich modelach dekoderów i to jest po prostu rzeczywistość, z którą musimy się pogodzić. Jeśli posiadamy starszy dekoder, który nie obsługuje interesującej nas aplikacji, mamy do wyboru kilka opcji.

Można rozważyć dokupienie zewnętrznej przystawki z systemem Android TV lub Google TV, takiej jak Chromecast z Google TV, Xiaomi TV Stick 4K czy Amazon Fire TV Stick. Ceny takich urządzeń zaczynają się od około 150–200 zł, a ich konfiguracja sprowadza się do podłączenia do portu HDMI w telewizorze i połączenia z siecią Wi-Fi. Na takich przystawkach dostępne są praktycznie wszystkie popularne serwisy streamingowe.

Drugą opcją jest skorzystanie z modułu CAM CI+, dzięki któremu odbierane są bezpłatne kanały telewizyjne oraz płatne pakiety bezpośrednio w telewizorze, bez potrzeby używania dekodera. Polsat Box oferuje Moduł CAM CI+, a Canal+ dysponuje Modułem CAM ECP. To rozwiązanie eliminuje jedno urządzenie z zestawu, a dostęp do aplikacji streamingowych zapewnia wówczas sam telewizor Smart TV.

Porównanie możliwości streamingowych obu platform

Żeby łatwiej było podjąć decyzję, warto zestawić ze sobą najważniejsze informacje o możliwościach streamingowych dekoderów obu operatorów. Dostawa telewizji cyfrowej to dziś nie tylko pakiet kanałów, ale coraz częściej również dostęp do serwisów VOD zintegrowanych z dekoderem.

  • Polsat Soundbox 4K
    • System operacyjny: Android TV 12
    • Google Play: Tak
    • Netflix: Nie
    • Disney+: Tak
    • Max: Tak
    • Wi-Fi: Wi-Fi 6
  • Polsat Box 4K / 4K Lite
    • System operacyjny: Zamknięty (autorski)
    • Google Play: Nie
    • Netflix: Nie
    • Disney+: Tak
    • Max: Tak
    • Wi-Fi: Tak
  • Canal+ UltraBox+ / DualBox+
    • System operacyjny: Zamknięty (autorski)
    • Google Play: Nie
    • Netflix: Tak (kanał 88)
    • Disney+: Nie
    • Max: Tak (kanał 87)
    • Wi-Fi: Zależy od modelu

Jak widać z powyższego zestawienia, każda z platform ma swoje mocne i słabe strony. Polsat Soundbox 4K wygrywa wszechstronnością dzięki Android TV, ale brak oficjalnego wsparcia dla Netflixa może być dla niektórych przeszkodą. Z kolei programy telewizyjne Canal+ w połączeniu z wbudowanym Netflixem na dekoderach 4K tworzą kompletny pakiet rozrywkowy, choć bez możliwości samodzielnego dodawania nowych aplikacji.

Praktyczne wskazówki na co dzień

Korzystanie z aplikacji streamingowych na dekoderze satelitarnym to w gruncie rzeczy prosta sprawa, ale jest kilka drobiazgów, o których warto pamiętać, żeby uniknąć niepotrzebnych nerwów.

Po pierwsze, regularnie restartujmy dekoder. Nie chodzi o to, żeby robić to codziennie, ale raz na tydzień czy dwa tygodnie warto wyłączyć urządzenie z prądu na kilkadziesiąt sekund, a potem włączyć ponownie. Pomaga to w oczyszczeniu pamięci podręcznej i zapobiega zawieszaniu się aplikacji. Specjaliści pracujący w ramach usług, jakie oferuje autoryzowany serwis Polsat Box, potwierdzają, że „większość zgłoszeń dotyczących wolno działających aplikacji rozwiązuje się właśnie przez prosty restart urządzenia".

Po drugie, zadbajmy o jakość połączenia internetowego. Jeśli obraz się zacina lub ładuje zbyt długo, przyczyna prawie zawsze leży po stronie sieci, a nie dekodera. W takich sytuacjach przydatne może być przeniesienie routera bliżej dekodera, użycie adaptera Powerline (przesyłającego internet przez instalację elektryczną) lub po prostu podłączenie kabla Ethernet zamiast korzystania z Wi-Fi.

Po trzecie, pamiętajmy o limitach jednoczesnych strumieni. Każdy serwis VOD ma swoje zasady dotyczące liczby urządzeń, na których można oglądać treści w tym samym czasie. Na przykład Netflix w planie Standard pozwala na dwa równoczesne strumienie, a w planie Premium na cztery.Jeśli w domu zrealizowano serwis techniczny i montaż anten z myślą o kilku odbiornikach, warto dobrać odpowiedni plan subskrypcji, by uniknąć sytuacji, w której ktoś z domowników zostaje zablokowany.

Kiedy warto zwrócić się po pomoc do fachowca

Nie każdy problem z aplikacjami streamingowymi da się rozwiązać samodzielnie. Jeśli dekoder nie widzi sieci Wi-Fi pomimo sprawnego routera, jeśli po aktualizacji oprogramowania zniknęły zainstalowane wcześniej aplikacje lub jeśli obraz w 4K wygląda na rozmyty i pełen artefaktów (czyli widocznych zniekształceń graficznych), to sygnał, że warto skontaktować się z pomocą techniczną operatora.

Zdarzają się też sytuacje, w których problem leży nie w dekoderze, lecz w samej instalacji antenowej lub konfiguracji sieci domowej. W takim wypadku najlepszym rozwiązaniem jest skorzystanie z usług profesjonalnego montera, który na miejscu oceni stan instalacji i sprawdzi poziom sygnału satelitarnego.

Warto też wspomnieć o dekoderach internetowych OTT (Over-The-Top), które działają wyłącznie przez internet i nie wymagają anteny satelitarnej. Canal+ oferuje w tym segmencie Canal+ BOX+ oparty na Android TV, a w ofercie Polsat Box dostępny jest Evobox Stream. Te urządzenia stanowią ciekawą alternatywę dla klasycznych dekoderów satelitarnych, szczególnie dla osób, które nie mają możliwości montażu anteny ze względu na regulamin wspólnoty mieszkaniowej lub brak odpowiedniej ekspozycji balkonu na południe.

Gdzie w Warszawie można zamówić montaż anteny satelitarnej ?

18.04.2024

Wszystko zależy od tego czy jesteśmy abonentami płatnej telewizji cyfrowej Polsat lub Canal+ czy może korzystamy z tunera satelitarnego do odbioru bezpłatnych kanałów satelitarnych FTA (Free To Air). Klienci platform cyfrowych mają do dyspozycji na terenie Warszawy autoryzowane punkty sprzedaży oraz kilka dużych salonów firmowych, tam można dokonać sprawdzenia dekodera cyfrowego czy działa prawidłowo oraz zamówić montaż anteny satelitarnej cyfra.tv przy zakupie nowego abonamentu. Większość salonów rekomenduje swoich własnych instalatorów, obecni abonenci mogą skorzystać również z usługi serwisu technicznego czyli możliwości naprawy posiadanego zestawu satelitarnego.


Co zrobić jeśli nie mamy w okolicy salonu operatora ?


Z pomocą przychodzi nam internet, specjalnie dla mieszkańców Warszawy oraz województwa mazowieckiego przygotowano serwis anten cyfra.tv współpracujący z najlepszymi monterami w regionie. Usługi można zamawiać przez cały tydzień, nawet w niedzielę i święta, oprócz obsługi klientów platform cyfrowych instalatorzy mają duże doświadczenie w temacie zestawów satelitarnych FTA oraz dekoderów do odbioru kanałów telewizyjnych z innych krajów europejskich.


Komu możemy zlecić montaż anteny naziemnej telewizji cyfrowej ?


Podobnie jak w przypadku systemów satelitarnych, instalatorzy serwisu technicznego cyfra.tv montują anteny szerokopasmowe lub kierunkowe do odbioru bezpłatnej telewizji naziemnej, rodzaj zastosowanej anteny zależy od odległości od nadajnika znajdującego się w centrum Warszawy na Pałacu Kultury i Nauki lub centrum nadawczego koło Raszyna. Przy silnym sygnale na terenie miasta w zupełności wystarczy najprostsza antena "siatkowa" z symetryzatorem i bez wzmacniacza, zestaw anten kierunkowych mógłby spowodować przesterowanie głowicy w telewizorze i zakłócenia lub całkowity brak odbioru. Rozbudowane systemy stosuje się tylko przy dużych odległościach od nadajnika (z reguły, powyżej 30 km).


Czy przysługuje nam gwarancja na montaż anteny ?


Tak, jeśli zamawiamy montaż anteny satelitarnej w salonie Polsat, Canal+ lub w serwisie cyfra.tv to obowiązuje standardowa gwarancja na okres 24 miesięcy. Przy usługach serwisowych takich jak wymiana konwertera, ustawienie anteny itd. okres gwarancyjny dotyczy wyłącznie naprawianego lub wymienianego podzespołu elektronicznego.

Czy antena satelitarna Polsat Box lub Canal+ zwalnia z opłaty abonamentu RTV

W Polsce obowiązek opłacania abonamentu radiowo-telewizyjnego budzi od lat wiele pytań, szczególnie wśród użytkowników telewizji satelitarnej. Wielu abonentów Polsat Box czy Canal+ zastanawia się, czy posiadanie anteny satelitarnej i płacenie za komercyjne pakiety oznacza zwolnienie z państwowej opłaty. Odpowiedź nie jest jednak tak oczywista, jak mogłoby się wydawać.

Podstawa prawna – co mówią przepisy?

Zgodnie z ustawą o radiofonii i telewizji z 29 grudnia 1992 roku (z późniejszymi zmianami), abonament RTV jest obowiązkowy dla każdego gospodarstwa domowego, które posiada urządzenie umożliwiające odbiór sygnału radiowego lub telewizyjnego. Kluczowe jest tu słowo „urządzenie” – nie ma znaczenia, czy korzystasz z telewizji naziemnej, satelitarnej, kablowej czy nawet internetowej. Jeśli posiadasz odbiornik TV (w tym komputer lub smartfon z odpowiednim oprogramowaniem), musisz uiścić opłatę.

Techniczne aspekty odbioru satelitarnego

Antena satelitarna, np. dla Polsat Box lub Canal+, składa się z kilku komponentów:

  • Dysku antenowego (średnica zwykle 70–90 cm dla satelitów na pozycji 13°E i 19,2°E),
  • Konwertera (LNB) – odbiera sygnał w paśmie Ku (10,7–12,75 GHz) i konwertuje go na niższe częstotliwości,
  • Odbiornika satelitarnego – dekoduje sygnał, np. w standardzie DVB-S2 z modulacją QPSK lub 8PSK.

Nawet jeśli sygnał z satelity jest kodowany (np. w systemie Nagravision dla Canal+), a dostęp do kanałów wymaga karty abonenckiej, samo posiadanie sprzętu umożliwiającego odbiór TV wystarczy, aby podlegać pod obowiązek abonamentowy. To, czy oglądasz kanały publiczne (TVP, Polskie Radio), nie ma znaczenia – liczy się potencjalna możliwość ich odbioru.

Abonament a usługi komercyjne – dlaczego nie można uniknąć opłaty?

Subskrypcja Polsat Box czy Canal+ to koszt dodatkowy, niezwiązany z abonamentem RTV. Opłata na rzecz KRRiT (około 27 zł miesięcznie w 2024 roku) trafia do Telewizji Polskiej i Polskiego Radia, niezależnie od tego, z jakich usług medialnych faktycznie korzystasz. Nawet jeśli twoja antena satelitarna jest dostrojona wyłącznie do satelity Hot Bird (13°E) czy Astra (19,2°E), a w pakiecie brakuje kanałów publicznych, formalnie nadal jesteś zobowiązany do płacenia.

Wyłudzenia i kontrowersje – na co uważać?

W sieci krążą poradniki, jak „legalnie uniknąć abonamentu”, sugerujące np. rejestrację anteny jako „elementu dekoracyjnego” lub rezygnację z telewizora na rzecz projektora. W praktyce KRRiT uznaje za urządzenie podlegające opłacie każdy sprzęt z tunerem TV (w tym karty TV w laptopach).

Jak sprawdzić, czy musisz płacić?

  • Posiadasz telewizor, radio, komputer z kartą TV lub smartfon z aplikacją do odbioru TV? → Płacisz abonament.
  • Masz antenę satelitarną podłączoną do dekodera, nawet jeśli nie oglądasz TVP? → Płacisz abonament.
  • Korzystasz wyłącznie z platform streamingowych (Netflix, YouTube)? → Jeśli nie masz urządzenia z tunerem TV, możesz być zwolniony.

Technologie a luki prawne – czy da się obejść system?

Teoretycznie, gdybyś usunął tuner satelitarny z telewizora i korzystał tylko z przesyłu strumieniowego przez HDMI (np. z konsoli), mógłbyś argumentować, że nie odbierasz sygnału TV. W praktyce jednak inspektorzy KRRiT często uznają samo posiadanie anteny za dowód możliwości odbioru. Nowoczesne telewizory z aplikacją HbbTV (Hybrid Broadcast Broadband TV) dodatkowo komplikują sprawę – nawet bez zewnętrznej anteny mogą odbierać kanały poprzez internet.

Tak więc, zawsze płacimy abonament

Rozwój technologii nie zmienił podstawowej zasady: w Polsce abonament RTV to danina publiczna związana z potencjalną możliwością odbioru, a nie faktycznym korzystaniem z usług. Dopóki prawo nie zostanie zreformowane (np. poprzez wprowadzenie opłaty w rachunkach za prąd, jak w Niemczech), posiadacze anten satelitarnych muszą traktować abonament jako nieunikniony koszt – obok subskrypcji komercyjnych.